Park trampolin, który musi zapełnić każdy weekend
FunTazja prowadzi parki trampolin w Kartuzach i Bytowie. To biznes, w którym o przychodzie decyduje frekwencja w soboty i niedziele, a decyzję podejmuje rodzic scrollujący telefon w piątek wieczorem. Prowadzimy kampanie w social mediach i produkujemy materiały wideo.
funtazja.pl →Decyzja zapada w piątek wieczorem, na telefonie
Park trampolin nie sprzedaje się przez wyszukiwarkę, bo rodzic zwykle nie szuka konkretnie parku trampolin. Szuka pomysłu na weekend, a częściej po prostu przewija telefon i czeka, aż coś go zaczepi.
To zmienia całą logikę promocji. Nie chodzi o to, żeby być znalezionym, tylko o to, żeby pojawić się w odpowiednim momencie z obrazkiem, który wywoła reakcję „o, to zabiorę dzieciaki".
Zdjęcie trampoliny nie mówi nic. Film z dzieckiem, które skacze, mówi wszystko w dwie sekundy.
Materiał, który zatrzymuje kciuk
Kampanie w social mediach
Kierowane osobno na Kartuzy i osobno na Bytów, bo to inny promień dojazdu i inni odbiorcy.
Filmy z parku
Pokazujące atrakcje w ruchu, bo tego nie da się oddać zdjęciem.
Bieżący content
Pod weekendy, ferie i wakacje, czyli momenty, w których decyduje się frekwencja.
Każda reklama w dwóch wersjach montażowych
Ta sama treść, inne ujęcia. Podmieniamy je rotacyjnie, żeby kreacja się nie wypaliła i żeby nie wyczerpać limitu reklam na koncie.
Zgody na wizerunek
Zbierane przy każdym nagraniu z ludźmi, bo bez nich materiału nie da się legalnie puścić w reklamie.
Materiały do wielokrotnego użytku
Z jednej sesji powstaje kilka krótkich filmów, a nie jeden długi, którego potem nie ma gdzie użyć.

Materiały z parku






Zdjęcia i kadry z parku. W rozrywce rodzinnej sprzedaje ruch i emocje dziecka, a nie opis wyposażenia.
Park trampolin na Kaszubach
Film promocyjny parku. Produkcja Silvery Bird.
Pozostałe materiały
Test bawialni
W rozrywce rodzinnej liczy się timing, nie zasięg
Można mieć świetną reklamę i pokazać ją w środę rano, gdy nikt nie planuje weekendu. Dlatego przy takim obiekcie równie ważne jak sam materiał jest to, kiedy się pojawia.
Druga rzecz to lokalność. Park trampolin ma naturalny promień dojazdu. Reklama pokazywana szerzej wygląda na sukces w statystykach, a w kasie nic nie zmienia.
Jest jeszcze trzecia rzecz, o której mało kto pamięta: zużywanie się kreacji. Ta sama reklama pokazywana tygodniami przestaje działać, bo odbiorcy ją opatrzą. Dlatego z jednego nagrania robimy kilka wersji montażowych i podmieniamy je rotacyjnie, zamiast czekać, aż wyniki spadną.
Co realnie się zmieniło
Zamiast jednej wspólnej, która przepalałaby budżet.
Pokazujące atrakcje w ruchu.
Weekendy, ferie i wakacje.
W kampaniach i w bieżącym contencie.
Wszystko powyżej da się sprawdzić samodzielnie, wchodząc na stronę. Danych o ruchu i sprzedaży nie publikujemy bez zgody klienta i bez potwierdzenia w narzędziach analitycznych.
Częste pytania z branży rozrywkowej
Dlaczego akurat social media, a nie wyszukiwarka?
Bo rodzic rzadko wpisuje „park trampolin". Częściej nie wie, co zrobić z sobotą i podejmuje decyzję, gdy zobaczy pomysł. To jest moment, w którym pracuje reklama w social mediach, a nie wyszukiwarka.
Czy wideo jest konieczne przy takim obiekcie?
Trudno inaczej pokazać atrakcję, której cała wartość polega na ruchu. Zdjęcie trampoliny nic nie mówi. Film z dzieckiem, które skacze, mówi wszystko w dwie sekundy.
Jak reklamować dwie lokalizacje naraz?
Osobno. Kartuzy i Bytów mają inny promień dojazdu i innych odbiorców. Wspólna kampania na oba miasta przepala budżet na ludzi, którzy i tak nie przyjadą.
Masz obiekt rozrywkowy i puste dni w tygodniu?
Frekwencję robi się materiałem, który zatrzymuje w telefonie, i kampanią pokazywaną we właściwym momencie. Napisz, co prowadzisz, a powiemy, od czego zacząć.