Warsztaty biżuterii, które Google znał tylko z Instagrama
Agnieszka Maksymiuk prowadzi w Gdyni pracownię Maksymi. Projektuje biżuterię autorską, ma na koncie kilkanaście nagród w międzynarodowych konkursach i uczy na warsztatach w grupach do 5 osób. Warsztaty były opisane na podstronie sklepu z biżuterią, ale na „warsztaty biżuterii Gdynia” Google pokazywał jej profil na Instagramie, a nie miejsce, w którym można się zapisać. Zbudowaliśmy osobną stronę warsztatów na adresie, który sam jest frazą, i ułożyliśmy ją według okazji, z którymi ludzie przychodzą. Pierwsze zapisy przez formularz przyszły dwa dni po publikacji, od osoby, która trafiła na stronę z Google.
warsztatybizuterii.pl →Nikt nie szuka „warsztatów jubilerskich” dla samych warsztatów
Zanim powstał projekt, sprawdziliśmy, czego ludzie naprawdę szukają. Zebraliśmy 180 zapytań z podpowiedzi Google wokół warsztatów biżuterii i warsztatów jubilerskich na Pomorzu. Obraz był wyraźny: ludzie szukają okazji, a nie techniki. Wpisują obrączki ślubne, które zrobią sami, wieczór panieński, prezent albo popołudnie we dwoje.
Agnieszka miała dokładnie taki produkt, tylko nigdzie tak nazwany. Podstrona warsztatów w sklepie z biżuterią nie pojawiała się w wynikach na frazy o warsztatach, a na „warsztaty biżuterii Gdynia” Google pokazywał jej profil na Instagramie. Zainteresowanie było, tylko trafiało tam, gdzie nie ma formularza zapisów.
Rynek też nie był pusty. Warsztaty biżuterii w Trójmieście prowadzi kilka pracowni, a część fraz zajmują pośrednicy sprzedający vouchery na przeżycia.
Google już kojarzył markę z warsztatami. Wysyłał tylko ludzi na Instagram, zamiast na stronę, na której można się zapisać.
Strona ułożona tak, jak ludzie szukają
Audyt słów kluczowych.
180 zapytań z podpowiedzi Google, wyniki wyszukiwania sprawdzone na frazach komercyjnych i lista okazji, na których warto stanąć. Bez wymyślania liczby wyszukiwań, której nie dało się uczciwie policzyć.
Osobna domena z frazą w nazwie.
Adres warsztatybizuterii.pl i wariant z literówką, który na niego przekierowuje. Sklepu z biżuterią nie ruszaliśmy, został na swoich słowach kluczowych.
Sześć okazji, każda z własną kartą.
Obrączki ślubne, warsztaty dla par, wieczór panieński, prezent, pierścionek dla siebie i integracja dla firm. Kliknięcie w kartę od razu zaznacza okazję w formularzu.
Pięć warsztatów z ceną i czasem trwania na wierzchu.
Do tego film „najpierw model, potem odlew”, sylwetka prowadzącej z jej dorobkiem, odpowiedź na pytanie „czy sobie poradzę?” jej słowami i opinie uczestników z Facebooka.
Telefon na pierwszym miejscu.
Dolny pasek Zadzwoń, Ceny, Zapisy i przewijane paski zamiast słupa kart. Żadne jednoliterowe słowo ani spójnik nie zostaje na końcu wiersza, co sprawdziliśmy automatycznie na 11 szerokościach ekranu.
Formularz, który dochodzi.
Zgłoszenie przychodzi jako mail w barwach Maksymi, z przyciskami Odpowiedz i Zadzwoń. Formularz ma ochronę przed spamem, a dostarczenie sprawdziliśmy na prawdziwej skrzynce.
Widoczność w Google i AI.
Dane strukturalne firmy z adresem, NIP-em i obszarem działania, plik llms.txt dla modeli językowych, reguły dla botów AI, mapa witryny w Search Console i powiadomienie wyszukiwarek przez IndexNow.
Pomiar zgodny z RODO.
Consent Mode v2 z banerem w stylu marki, GA4 przez Menedżera tagów, Pixel Meta wczytywany dopiero po zgodzie, zdarzenia zapisu i kliknięcia w telefon. Polityka prywatności napisana pod jej firmę, w pierwszej osobie.
Udostępnienia w barwach marki.
Link wklejony na Facebooku, w Messengerze albo na WhatsAppie pokazuje przygotowaną grafikę, a domena jest zweryfikowana w Meta.

Kroje pisma, kolory i czarny pasek wzięliśmy ze sklepu Maksymi, mierząc je na żywej stronie, a nie na oko. Kto zna sklep albo profil na Instagramie, od razu rozpoznaje markę.
Strona, mail i grafika do udostępnień
Zrzuty z warsztatybizuterii.pl na komputerze i telefonie, mail ze zgłoszeniem (dane przykładowe) i grafika, którą Facebook pokazuje po wklejeniu linku. Zdjęcia biżuterii i pracowni pochodzą z materiałów Maksymi.
Okazja sprzedaje, technika tylko opisuje
Para, która szuka obrączek, nie pyta o różnicę między odlewem a lutowaniem. Pyta, czy zdąży przed ślubem i z czym wyjdzie z pracowni. Dlatego zaraz po nagłówku są okazje, a dopiero pod nimi rodzaje warsztatów z cenami. Każda okazja odpowiada frazie, którą ludzie wpisują w Google, i każda prowadzi prosto do zapisu.
Osobna domena wynikała z prostego rachunku. Sklep ma swoje frazy i swoich klientów, a przebudowa go pod warsztaty mieszałaby dwie różne intencje. Adres warsztatybizuterii.pl jest jednocześnie frazą, a bliźniaczy warsztatyjubilerskie.pl był już zajęty.
Najwięcej uwagi poszło w barierę, która nie ma nic wspólnego z ceną: obawę, że się nie poradzę. Odpowiada na nią Agnieszka własnymi słowami, a niżej są opinie uczestników z imionami i nazwiskami. Celowo także opinia mężczyzny, żeby panowie widzieli, że to zajęcia również dla nich.
- Wpisują w Google: „warsztaty obrączki”Trafiają na kartę: Obrączki ślubne zrobione własnoręcznieFormularz zaznacza: Obrączki ślubne
- Wpisują w Google: „warsztaty jubilerskie dla par”Trafiają na kartę: Warsztaty dla parFormularz zaznacza: Dla pary
- Wpisują w Google: „wieczór panieński warsztaty”Trafiają na kartę: Wieczór panieńskiFormularz zaznacza: Wieczór panieński
- Wpisują w Google: „voucher na warsztaty”Trafiają na kartę: Warsztat na prezentFormularz zaznacza: Na prezent
- Wpisują w Google: „zrob sobie pierscionek”Trafiają na kartę: Pierścionek dla siebieFormularz zaznacza: Dla siebie
Frazy dosłownie z podpowiedzi Google zebranych w audycie, także bez polskich znaków, tak jak ludzie je wpisują. Szósta karta, warsztaty integracyjne dla firm, wynika z oferty Agnieszki.
Co realnie się zmieniło
Dwie osoby na warsztat w metalu, przez formularz, od kogoś, kto trafił na stronę prosto z wyszukiwarki Google.
Domenę, która sama jest frazą, z kompletem informacji i zapisami w jednym miejscu.
Karta zaznacza okazję w formularzu, więc Agnieszka od razu wie, z czym ktoś przychodzi.
Mail w barwach marki, z odpowiedzią i telefonem pod jednym kliknięciem.
Mapa witryny przyjęta, wyszukiwarki powiadomione.
Terminy dalej ogłasza na Instagramie i Facebooku, a strona do nich odsyła.
Sprawdzone narzędziami, nie na oko
Danych o ruchu nie publikujemy bez zgody klientki. Pierwsze zapisy pokazujemy za zgodą Agnieszki, a resztę zmierzyliśmy sami: jakość strony w Lighthouse, szlif przed publikacją i tempo wdrożenia. Wszystko poza zapisami da się sprawdzić samodzielnie, wchodząc na warsztatybizuterii.pl.
Lighthouse 12.8.2, czyli silnik PageSpeed Insights, profil telefonu z symulowanym wolniejszym łączem, 6 października 2026. Największy element strony wczytuje się w około 2 sekundy. Do pełnej dostępności brakuje jednego szczegółu: szary nadtytuł przejęty 1:1 ze sklepu ma na czarnym tle kontrast 4,08 zamiast 4,5.
Strona na telefonie jest dziś o ponad jedną czwartą krótsza, choć doszła do niej cała sekcja opinii. Pomiary w Chrome naszymi skryptami, na tych samych szerokościach ekranu przed i po zmianach.
- 25 sierpniaRozmowa i audyt fraz180 zapytań z podpowiedzi Google, przegląd konkurencji w Trójmieście.
- 21 wrześniaZdjęcia i filmy z pracowniMateriały od Agnieszki: sesja z warsztatów i nagrania z pracy.
- 2 październikaPierwsza wersja do akceptacjiPodgląd pod hasłem, uwagi Agnieszki wprost na stronie.
- 5 październikaPublikacjaDomena, pomiar, polityka prywatności i baner zgód.
- 6 październikaStrona w indeksie GoogleDo tego opinie z Facebooka, Pixel Meta i weryfikacja domeny.
- 7 październikaPierwsze zapisyDwie osoby na warsztat w metalu, przez formularz, wejście z Google.
Pomiary Silvery Bird z 6 października 2026. Daty z naszej korespondencji z klientką, pierwsze zapisy z dziennika formularza i od Agnieszki, publikowane za jej zgodą.
Co mówi Agnieszka
Dwie wiadomości od Agnieszki z pierwszych dni po publikacji, przytoczone za jej zgodą.
„Myślę, że dzięki tej stronce będę się wyświetlać na Google, czego wcześniej za bardzo nie było!”
Agnieszka Maksymiuk
Maksymi, pracownia biżuterii w Gdyni
wiadomość po publikacji strony
„Daję znać, że wczoraj zapisały się 2 osoby przez formularz, także działa super!”
Agnieszka Maksymiuk
Maksymi, pracownia biżuterii w Gdyni
o zapisach dwa dni po publikacji strony
Częste pytania o stronę dla warsztatów
Czy warsztaty potrzebują osobnej strony, jeśli mam już sklep?
Nie zawsze, ale często tak. Sklep i warsztaty to dwie różne intencje: ktoś kupuje gotowy pierścionek, a ktoś inny chce spędzić popołudnie przy stole jubilerskim. Osobna strona mówi do każdej z tych osób jej językiem, a sklep zostaje na swoich frazach. Przy Maksymi zdecydował audyt: podstrona warsztatów w sklepie nie pojawiała się w wynikach wyszukiwania.
Dlaczego strona jest ułożona według okazji, a nie technik?
Bo tak wyglądają zapytania w Google. Ludzie wpisują obrączki ślubne, wieczór panieński albo prezent, a rzadko samą nazwę techniki. Okazja mówi też, kto przyjdzie i z czym, więc łatwiej dobrać termin i wielkość grupy.
Ile trwa zrobienie strony dla warsztatów?
U Maksymi od pierwszej wersji do publikacji minęły trzy dni: 2 października podgląd do akceptacji, 5 października strona na własnej domenie, 6 października strona główna w indeksie Google. Najwięcej czasu zajmuje zwykle zebranie zdjęć i ustaleń, nie samo budowanie. Jak pracujemy nad stronami, opisujemy na stronie strony internetowe.
Po co mała pracownia ma baner cookies?
Bo bez zgody nie wolno wczytać Google Analytics ani Pixela Meta, a bez nich nie wiadomo, skąd przychodzą zapisy. Consent Mode v2 pozwala mierzyć zgodnie z prawem: narzędzia ruszają dopiero po decyzji odwiedzającego, a baner wygląda jak reszta strony, zamiast zasłaniać ją szarym okienkiem.
Czy ChatGPT i Google mogą polecać małą pracownię?
Mogą, jeśli na stronie są konkretne odpowiedzi: co to za zajęcia, gdzie, dla kogo, ile kosztują i jak się zapisać. Pomagają w tym dane strukturalne i plik llms.txt, ale podstawą jest treść. Pozycji nie zagwarantuje nikt, za to strona bez takich odpowiedzi nie ma czego im podsunąć.
Jak sprawdzić, czy moja strona jest gotowa na wyszukiwarki AI?
Na start trzy pytania. Czy strona ma dane strukturalne z nazwą firmy, adresem i ofertą? Czy boty AI nie są zablokowane w robots.txt i na serwerze? Czy treść odpowiada na pytania, które zadają klienci? Częstą blokadą jest sam hosting, który odcina boty AI regułą zapory, choć w robots.txt wszystko wygląda dobrze. Sprawdzamy to w ramach widoczności w AI.
Skąd wiadomo, że formularz naprawdę działa?
Ze sprawdzenia na prawdziwej skrzynce odbiorcy, a nie z komunikatu „wysłano” na stronie. Przy Maksymi test pokazał, że zgłoszenie idące przez przekierowanie poczty nie doszło w kilka minut, więc skierowaliśmy zgłoszenia prosto na skrzynkę, którą Agnieszka czyta codziennie. Pierwsze prawdziwe zgłoszenie przyszło dwa dni po publikacji.
Prowadzisz warsztaty, a znajdują Cię tylko przez Instagram?
Napisz, czego uczysz i dla kogo. Sprawdzimy, czego szukają Twoi przyszli uczestnicy i czy jest dla Ciebie miejsce w Google.