Jeden znak dla rybaka, piekarza i serowara
Województwo Pomorskie powołało sieć, która miała połączyć producentów żywności, przetwórców, sklepy i gastronomię. Potrzebowała znaku, który obejmie wszystkich naraz i przetrwa w rękach kilkudziesięciu firm, ich drukarni i producentów szyldów. Dziś ma do niego prawo dwadzieścia jeden certyfikowanych podmiotów, a księga znaku jest załącznikiem do uchwały Zarządu Województwa.
pomorskie.eu →Pod jednym znakiem cztery browary, kozia serowarnia i miodosytnia
Sieć miała objąć trzy kategorie naraz: producentów i przetwórców, gastronomię oraz sprzedaż. Po pierwszym naborze widać to czarno na białym. Wśród dwudziestu jeden certyfikowanych podmiotów są cztery browary i cztery gminne spółdzielnie, a obok nich miodosytnia, kozia serowarnia, gospodarstwo z czarnym czosnkiem, szkółka ekologiczna, przetwórnia owoców, trzy restauracje i kawiarnia.
Wszyscy mieli dostać ten sam znak i wszyscy mieli się w nim odnaleźć. Do tego każdy z nich składa materiały inaczej: browar ma agencję, spółdzielnia ma drukarnię za rogiem, gospodarstwo ma znajomego z laptopem. Każdy konkret kogoś wykluczał, a każda złożoność kogoś gubiła. Znak musiał być prosty w użyciu i trudny do przypadkowego zepsucia.
Znak z rybą ucieszyłby rybaka, ale nie piekarza. Kłos opowiedziałby o polu, ale nie o pasiece.
Region miał wariant cudzego znaku, nie własny
Od 2008 roku Pomorskie należy do Europejskiej Sieci Regionalnego Dziedzictwa Kulinarnego i korzysta z jej wspólnego znaku „Dziedzictwo Kulinarne - Pomorskie”. To ten sam układ w kilkudziesięciu regionach Europy, z nazwą regionu jako jedyną zmienną, używany na licencji od koordynatora sieci.
Nowa sieć to co innego i zamawiający powiedział to wprost: w całości autorski projekt samorządu województwa. Skoro inicjatywa jest własna, znak też musiał być własny, a województwo jego wyłącznym właścicielem. Nawet nazwa zmieniła szyk: z „Dziedzictwo Kulinarne - Pomorskie” na „Pomorskie Dziedzictwo Kulinarne”. Region przestał być przypisem i stał się podmiotem zdania.

Sygnet powstał z przecięć okręgów, czyli najprostszych form kojarzonych z jedzeniem. Dzięki temu każda branża odczytuje go po swojemu.
Znak, księga i zastosowania
Od siatki konstrukcyjnej po burtę food trucka. Sześć wariantów znaku, paleta wspólna z marką Pomorskie, okładka i kartki księgi, tabliczka przy wejściu oraz makiety z księgi znaku, żeby producent nie musiał zgadywać, jak użyć znaku u siebie.
Zamiast dania - geometria
W znaku nie ma żadnego produktu. Sygnet powstał z przecięć okręgów, czyli najprostszych kształtów kojarzonych z jedzeniem: talerza, miski, bochenka, owocu. Na siatce nakładających się kół wycięliśmy te fragmenty, które razem składają się w rybę, kłos, ziarno i naczynie. Forma pozostaje otwarta na odczytanie, a księga znaku mówi o tym wprost.
Rybak widzi rybę, piekarz kłos, sadownik owoc. Żaden się nie myli i żaden nie czuje się pominięty. To nie jest kompromis, tylko konstrukcja: forma została zbudowana tak, żeby kilka odczytań mieściło się w niej naraz. Najlepszy dowód przyszedł od zamawiającego, który, przedstawiając markę, odczytał w znaku śledzia z bałtyckiego kutra, kaszubską truskawkę i żuławską serowarnię. Księga mówi o rybie, kłosach, ziarnie i naczyniu. Oba odczytania są trafne.
Kolorów nie wybieraliśmy
Znak wchodzi w system identyfikacji marki Pomorskie, więc paleta była przesądzona przed pierwszym szkicem: pomarańczowy, czerwony, fiolet i granat z barw regionu. Tego rodzaju ograniczenie zwykle się przeklina, a potem okazuje się atutem.
Efekt jest taki, że znak od pierwszego dnia wygląda jak część województwa, a nie jak doklejona nowa marka. Na scenie w Sztumie widać to najlepiej: logo marki Pomorskie i znak sieci stoją obok siebie na jednym ekranie i nie kłócą się. Ten sam pomarańcz w wykrzykniku marki i w górnym płatku sygnetu, ten sam fiolet w obu logotypach. Granat jest w obu systemach kolorem tła, a nie elementem samego znaku.
System, nie plik z logo
Sześć wariantów znaku
Przyjętych w komplecie: układ pionowy, poziomy i wpisany w koło, każdy w wersji kolorowej i w wersji białej na ciemnym tle.
Księga znaku
Obejmująca konstrukcję, pola ochronne, przeliczniki wymiarów, minimalną wielkość, kolorystykę, typografię, niedozwolone modyfikacje i przykładowe zastosowania na dziesięciu nośnikach.
Zasady użycia znaku
Mówiące wprost, kto może korzystać ze znaku, kto udziela zgody, do czego znak służy, czego nie wolno i kiedy zgoda może zostać cofnięta.
Typografia na otwartej licencji
Z dopuszczonym zamiennikiem systemowym, żeby żaden certyfikowany producent nie musiał kupować fontu do własnej etykiety.
Osobna wersja pod tabliczki emaliowane
Szyld przy wejściu to inny problem produkcyjny niż nadruk na etykiecie, więc dostał własne pliki.
Szyld przy wejściu to inny problem niż etykieta
Regulamin zobowiązuje każdego członka do zawieszenia szyldu przy głównym wejściu do siedziby. Szyld dostaje od województwa, razem z certyfikatem, nieodpłatnie. To znaczy, że jeden i ten sam znak musi wyjść dobrze z drukarni etykiet i z emalierni.
Emalia rządzi się własnymi prawami: nie ma półtonów, cienkie elementy się zalewają, a drobny tekst znika. Dlatego pod tabliczkę powstały osobne pliki wektorowe: tabliczka 20 cm, znak 12 cm, z polem ochronnym policzonym pod ten konkretny wymiar, a nie skopiowanym z wersji na ekran.
Znak musi przetrwać ludzi, którzy będą go używać
Przy znaku dla jednej firmy odbiorcą jest jeden dział marketingu. Przy znaku dla sieci odbiorcą jest kilkadziesiąt niezależnych podmiotów, ich drukarnie i osoby, które robią im materiały po godzinach. Nikt z nich nie zadzwoni z pytaniem o pole ochronne.
Dlatego praca nie kończy się na pliku. Kończy się na dokumencie, który odpowiada na pytania, zanim ktoś zdąży je zadać, i na wariantach przygotowanych pod realne nośniki, zamiast jednego logo rozciąganego na siłę.
Regulamin sieci nakłada na każdego członka trzy obowiązki dotyczące znaku: szyld przy głównym wejściu, znak na własnej stronie lub w mediach społecznościowych oraz używanie go wyłącznie zgodnie z księgą. To znaczy, że dokument musi działać w warsztacie, w drukarni i w przeglądarce, a nie tylko w pliku PDF.
Znak jest wypożyczany, nie nadawany
Regulamin sieci mówi wprost, że szyld i znak są własnością województwa i trafiają do certyfikowanego podmiotu w nieodpłatne użyczenie, na czas członkostwa. Po jego utracie szyld wraca do urzędu w ciągu czternastu dni, a znaku trzeba przestać używać niezwłocznie.
Zanim do tego dojdzie, jest wizytacja. Przy niej podmiot ma obowiązek przygotować bezpłatną degustację zgłoszonych produktów i potraw do oceny organoleptycznej. Urzędnik przyjeżdża i je. Wnioski opiniuje osobny zespół z udziałem inspekcji nadzorujących sektor żywnościowy.
To zmienia ciężar projektu. Księga znaku nie jest tu ozdobnikiem do prezentacji, tylko instrukcją obsługi cudzej własności, od której przestrzegania zależy, czy ktoś zachowa prawo do szyldu. Dlatego znalazły się w niej tabele przeliczników wymiarów, a nie same przykłady ładnych zastosowań.
Znak przyjęty uchwałą, nie załącznikiem do faktury
Nr 614/188/26 z 12 maja 2026 r. o powołaniu sieci.
I nakazuje używać znaku wyłącznie w kształcie, proporcjach i kolorach zgodnych z jej zasadami.
Od uchwały powołującej sieć 12 maja do wręczenia pierwszych certyfikatów 12 września 2026 r.
Odebrało certyfikaty z rąk marszałka podczas Kongresu Pomorskiej Wsi w Sztumie.
Znak pionowy na wkładce teczki i na karcie certyfikatu, znak poziomy na ekranie sceny, powiększony sygnet na ściance.
A nabór do sieci jest ciągły, więc liczba podmiotów noszących znak będzie rosła.
Wszystko powyżej da się sprawdzić samodzielnie, wchodząc na stronę. Danych o ruchu i sprzedaży nie publikujemy bez zgody klienta i bez potwierdzenia w narzędziach analitycznych.
Marszałek zobaczył w znaku co innego niż księga. Oba odczytania są trafne
To najlepszy dowód, że wieloznaczność zaprojektowana celowo faktycznie działa. Księga znaku opisuje rybę, kłosy, ziarno i naczynie. Zamawiający, przedstawiając markę publicznie, odczytał ten sam rysunek przez mapę subregionów.
Jest lekkie i nowoczesne. Chcieliśmy, aby znak nawiązywał do subregionów i myślę, że się to udało. W logo odnajdziemy śledzia z bałtyckiego kutra, kaszubską truskawkę i żuławską serowarnię. Każdy element tworzy spójny obraz regionu, który karmi zdrowo, lokalnie i z historycznym rodowodem.
Mieczysław Struk
marszałek województwa pomorskiego
pomorskie.eu, rozmawiała Dorota Kulka, 12 maja 2026 r.
Produkty mają być od razu rozpoznawalne dzięki specjalnemu logo, aby mieszkańcy i turyści wiedzieli, że żywność oznaczona znakiem Pomorskie Dziedzictwo Kulinarne jest tradycyjna, lokalna i ekologiczna.
Mieczysław Struk
o zadaniu, które ma wykonać znak
pomorskie.eu, 12 maja 2026 r.
Jest to w całości autorski projekt Samorządu Województwa Pomorskiego powołany przez zarząd w maju tego roku.
Mieczysław Struk
o tym, czyj to projekt
zawszepomorze.pl, Krystyna Paszkowska, 16 czerwca 2026 r.
Kompozycja znaku pozostawia przestrzeń do otwartej interpretacji poszczególnych elementów, co podkreśla różnorodność lokalnych produktów, tradycji oraz bogactwo kulinarne województwa pomorskiego.
Księga znaku
załącznik nr 2 do uchwały nr 614/188/26 Zarządu Województwa Pomorskiego
Biuletyn Informacji Publicznej, 12 maja 2026 r.
Znak na scenie w Sztumie
12 września 2026 r. podczas Kongresu Pomorskiej Wsi marszałek województwa wręczył pierwsze certyfikaty. Dla znaku był to pierwszy dzień pracy w pełnej skali: ekran sceny, ścianka, wkładka teczki i karta certyfikatu, wszystko naraz i wszystko w innym układzie.
Zdjęcia: fot. Jacek Sowa / Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, z oficjalnej relacji z Pomorskiego Święta Plonów, pomorskie.eu, 12 września 2026 r. Publikujemy je jako dokumentację wdrożenia znaku. Prawa do fotografii należą do autora i Urzędu Marszałkowskiego.
Dwadzieścia jeden pierwszych podmiotów
To jest właściwy test znaku dla sieci. Nie to, jak wygląda w prezentacji, tylko czy da się go złożyć na etykiecie miodu pitnego, na szyldzie masarni, na menu restauracji i na puszce browaru, przez dwadzieścia jeden różnych firm i ich drukarnie.
Lista za oficjalną relacją Urzędu Marszałkowskiego z 12 września 2026 r., nazwy w brzmieniu z komunikatu. Adresy stron sprawdziliśmy pojedynczo; przy podmiotach, których strony nie udało się jednoznacznie potwierdzić, nie podajemy linku ani miejscowości. Certyfikaty przyznano na dwa lata, a nabór do sieci jest ciągły.
Gdzie to sprawdzić bez pytania nas o zdanie
Case study opisuje pracę, której efekt da się obejrzeć w źródłach niezależnych od agencji. Poniżej komplet: dokumenty urzędowe, publikacje właściciela marki, prasa regionalna i komunikat samego certyfikowanego podmiotu.
Dokumenty urzędowe
- Uchwała nr 614/188/26 w sprawie powołania Sieci Pomorskie Dziedzictwo Kulinarne Biuletyn Informacji Publicznej UMWP, 12 maja 2026
- Uchwała nr 1218/222/26 w sprawie powołania członków Sieci Biuletyn Informacji Publicznej UMWP, 10 września 2026
- Regulamin funkcjonowania Sieci, załącznik nr 1 do uchwały pomorskie.eu, plik do pobrania
Publikacje właściciela marki
- Pomorskie Dziedzictwo Kulinarne. Nowa marka promująca regionalną żywność wysokiej jakości pomorskie.eu, Dorota Kulka, 12 maja 2026
- Dołącz do sieci, która łączy smak, tradycję i promocję pomorskie.eu, Aleksander Olszak, 18 sierpnia 2026
- Tradycyjnie, smacznie i muzycznie. Relacja ze Święta Plonów w Sztumie pomorskie.eu, Dorota Kulka, 12 września 2026
- Program Kongresu Pomorskiej Wsi z prelekcją o marce i wręczeniem certyfikatów pomorskieswietoplonow.pl, 12 września 2026
Prasa regionalna
- Pomorskie Dziedzictwo Kulinarne. Firmy z powiatu kartuskiego z certyfikatami Express Kaszubski, 12 września 2026
- Pomorskie Dziedzictwo Kulinarne. Ruszają pierwsze certyfikaty Radio Kaszebe, 20 sierpnia 2026
- Pomorskie smaki ruszają w świat. Powstaje wyjątkowa sieć regionalnych producentów lebork24.info, Łukasz Razowski, 29 sierpnia 2026
- Szansa dla pomorskich rolników. Nowa marka pomoże skrócić drogę z pola na stół zawszepomorze.pl, Krystyna Paszkowska, 16 czerwca 2026
Przedruki wywiadu, materiały sponsorowane
- Pomorskie Dziedzictwo Kulinarne. Rozmowa z marszałkiem o nowej marce czluchowinfo.pl, artykuł sponsorowany, przedruk wywiadu z pomorskie.eu, 19 maja 2026
- Pomorskie Dziedzictwo Kulinarne. Nowa marka promująca regionalną żywność wysokiej jakości kaszuby24.pl, artykuł sponsorowany, przedruk wywiadu z pomorskie.eu, 19 maja 2026
Znak u certyfikowanego podmiotu
- Smak tradycji i rzemieślnicza jakość docenione. GS Żukowo w Sieci Pomorskie Dziedzictwo Kulinarne gs-zukowo.pl, komunikat członka sieci, 14 września 2026
Częste pytania o znak dla wielu podmiotów
Czym znak dla sieci różni się od logo dla firmy?
Liczbą rąk, które będą go składać. Logo firmy trafia do jednego działu marketingu. Znak sieci trafia do kilkudziesięciu niezależnych podmiotów, ich drukarni i znajomych, którzy robią im ulotki. Dlatego nie kończy się na pliku, tylko na zasadach, których da się przestrzegać bez zaplecza graficznego.
Po co księga znaku, skoro jest plik z logo?
Bo plik nie odpowiada na pytania, które pojawiają się przy pierwszym użyciu: jak daleko od krawędzi, jak mały może być, co zrobić na ciemnym tle, czego nie wolno ruszać. Księga odpowiada na nie raz, zamiast odpowiadać telefonicznie za każdym razem.
Dlaczego w znaku nie ma konkretnego produktu?
Bo każdy konkret kogoś wyklucza. Znak z rybą ucieszyłby rybaka, ale nie piekarza. Zamiast wybierać jedną branżę, znak został zbudowany z form otwartych na odczytanie: talerza, miski, ziarna, naczynia.
Czy kolory można było wybrać dowolnie?
Nie. Znak wchodzi w system identyfikacji marki Pomorskie, więc paleta była przesądzona przed rozpoczęciem pracy. Okazało się to atutem: znak od pierwszego dnia wygląda jak część regionu, a nie jak doklejona nowa marka.
Ile wariantów znaku trzeba przygotować?
Tyle, ile jest realnych nośników, a nie tyle, ile wygląda ładnie w prezentacji. Tutaj wyszło sześć: układ pionowy, poziomy i wpisany w koło, każdy w wersji kolorowej i w wersji białej na ciemnym tle. Do tego osobne pliki pod tabliczkę emaliowaną, bo emalia rządzi się własnymi prawami.
Co się dzieje, gdy znak trafia do instytucji publicznej?
Przestaje być plikiem, a staje się dokumentem. Tutaj księga znaku została przyjęta uchwałą Zarządu Województwa jako załącznik, a regulamin sieci nakazuje używać znaku wyłącznie zgodnie z jej zasadami. Przestrzeganie księgi jest warunkiem członkostwa, nie dobrą wolą.
Po stronie Silvery Bird: brief i prowadzenie projektu, konstrukcja systemu wariantów, księga znaku, zasady użycia i udostępniania, pliki produkcyjne oraz pliki pod tabliczki emaliowane. Administratorem znaku jest Województwo Pomorskie.
Autorką znaku jest Monika Bartosiak.
Nie zaprojektowaliśmy po prostu logo. Zaprojektowaliśmy system, który ma działać wtedy, kiedy logo przestaje być nasze.
Budujesz markę, z której będzie korzystać wiele podmiotów?
Samorząd, instytucja publiczna, zrzeszenie branżowe, sieć franczyzowa: przy programach certyfikacyjnych plik z logo to dopiero początek. Napisz, kto będzie używał znaku, a powiemy, co musi powstać, żeby wytrzymał i procedury prawne, i ograniczenia drukarni.